OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Rezerwy: Staram się grać jak najlepiej, niezależnie od pozycji na boisku

2020-10-19
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

Od najmłodszych lat przewyższał swoich rówieśników wzrostem i talentem. Przebojem wdarł się do szerokiej kadry GKS Tychy, by w obecnym sezonie stanowić pierwszy wybór trenerów przy ustalaniu składu na czwartoligowe mecze. 19-letni Szymon Bielusiak, może być wzorem dla innych pod wieloma względami.

Top Talent trampoliną do sukcesu

Dosyć szybko dostał się do szerokiej kadry i te pierwszej kroki w dorosłej piłce nie były dla niego łatwe. Szymon jednak to bardzo świadomy zawodnik i dzięki ciężkiej pracy krok po kroku wspina się po piłkarskich szczeblach. Dobrze radzi sobie zarówno w odbiorze jak i przy rozegraniu piłki - komplementował koordynator programu Top Talent Tomasz Wolak.

Program, który ruszył w lipcu tego roku, a mający na celu wspieranie najzdolniejszych młodych zawodników idealnie wpasuje się w sylwetkę Bielusiaka.

Każdy z uczestników tej inicjatywy ma okazję, tak jak ja, doskonalić swoje umiejętności, ale też pracować nad swoimi brakami. Świadomość swoich piłkarskich cech jest tutaj kluczowa - powiedział sam zainteresowany.

Początki bywały różne

Choć obecnie występuje w formacjach defensywnych, to bywały także mecze, kiedy próbował swoich sił nawet w ataku.

Miałem okazję prowadzić Szymona jeszcze w Dąbrowie Górniczej. Już w wieku 11 lat przewyższał swoich rówieśników o głowę czy nawet dwie. Wzrost i gra w powietrzu od najmłodszych lat były jego atutem - wspominał trener U-19 Sebastian Idczak.

Popularny "Mały" strzelił nawet w tamtym okresie kilka bramek, jednak jak sam mówi, najlepiej czuje się w grze w destrukcji.

Środkowy obrońca, a może...

W poprzednim, skróconym, sezonie zadebiutował w czwartoligowych rezerwach w 13. kolejce i to jako zawodnik wyjściowej "jedenastki". W następnym meczu także rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut. Niestety sytuacja epidemiczna w kraju mocno pokrzyżowała, jak wielu innym, piłkarskie losy. W nowej kampanii pod okiem Jarosława Zadylaka zaczynał jako środkowy obrońca. Po kilku meczach został jednak przesunięty nieco wyżej.

Podczas treningów z pierwszą drużyną był przymierzany na pozycję defensywnego pomocnika. Jeszcze w meczu z Przyszowicami wystąpił tam nijako z przymusu, ale zaprezentował się na tyle dobrze, że postanowiliśmy iść dalej tą drogą - rozpoczął trener Jarosław Zadylak, po czym dodał - Występem w Bielsku-Białej potwierdził, że to może być jego pozycja na boisku.

Dla niego samego ta roszada było zaskoczeniem, ale młody defensor ani myśli odpuszczać i walczy o kolejne minuty na boisku. W tym sezonie rozegrał ich już nieco ponad tysiąc w trzynastu meczach. Warto podkreślić, że tylko w jednym z nich nie był pierwszym wyborem trenerów.

Nie spodziewałem się, że zostanę przesunięty do przodu, ale ta zmiana pokazała, że potrafię sobie poradzić i w takich sytuacjach. Gdziekolwiek bym jednak nie zagrał, zawsze daje z siebie wszystko - tłumaczył Bielusiak.

Zderzenie z dorosłą piłką

Niemal na półmetku rozgrywek, czwartoligowe rezerwy zajmują dziesiątą pozycję w stawce. Bardzo dobre mecze na własnym boisku przeplatamy jednak wyjazdową niemocą. Jak widać zatem przed tyską młodzieżą jeszcze sporo pracy, by przywyknąć do realiów seniorskiego futbolu.

Na pewno naszym atutem jest własne boisko. Zupełnie inaczej gra się przy swojej publice, a inaczej na wyjazdach - podsumował krótko Szymon Bielusiak.

Udostępnij materiał: