Choć do normalności wciąż jeszcze daleka droga, to po decyzji Ministra Zdrowia o otwarciu lasów dla celów rekreacyjnych zawodników czeka małe urozmaicenie treningów.
Do tej pory piłkarze wykonywali zestawy ćwiczeń w domowym zaciszu, bądź też w przydomowych ogródkach. Teraz ich tygodniowy plan zajęć wzbogaci się o treningi biegowe.
Ciężko jest podtrzymać formę przy tak ograniczonych możliwościach. Zawodnicy mieli w ostatnich tygodniach rozpisane proste ćwiczenia cardio czy siłowe - tłumaczył trener Tomasz Wolak.
Od 20 kwietnia zwiększy się intensywność ćwiczeń, ale dalej nie ma mowy o zajęciach w grupie.
Treningi urozmaicimy teraz o zajęcia biegowe, co powinno wpłynąć na organizmy zawodników. U młodszych piłkarzy łatwiej o regenerację i szybszy powrót do kluczowej dyspozycji. Jednak ewentualne wznowienie rozgrywek musi poprzedzić minimum dwa tygodnie wspólnych treningów. Póki co, jednak nie wybiegamy tak daleko planami, najważniejsze żeby sytuacja w kraju się poprawiła - dodał opiekun rezerw.
Zgodnie z komunikatem PZPN kluczowych decyzji odnośnie dalszej przyszłości ligi należy spodziewać się do 11 maja.















