OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Rezerwy: Trójkolorowi pokonali ZET Tychy

2020-06-26
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / Press Focus

W swoim pierwszym sparingu z rywalem reprezentującym seniorską piłkę tyszanie odnieśli skromne (2:1) zwycięstwo.

Szwankowała skuteczność

Już w pierwszym kwadransie gry mogło być 2:0, ale wpierw Biegański w sytuacji sam na sam z bramkarzem "Zetki" nie zdołał umieścić futbolówki w siatce, a chwilę później Misztal będąc na 30 metrze huknął niczym z armaty, ale i tym razem golkiper rywali zdołał wybronić to uderzenie.

W 19 minucie Biegański ponownie stanął przed szansą otworzenia wyniku. Niestety rzut karny, po faulu na Nieśmiałowskim, wykonał zbyt nonszalancko i ponownie górą był bramkarz przeciwników.

Tyszanie jednak nie zwalniali tempa. Czego efektem był strzał z dystansu autorstwa Laskosia, ale i tym razem bez efektów. Podobnie jak w 30 minucie przy uderzeniu Rutkowskiego.

Mimo tego, że gra nam się specjalnie nie kleiła, to stworzone sytuacje należało lepiej wykorzystać - skomentował na gorąco Łukasz Kopczyk.

W następnej akcji "Trójkolorowi" ponownie wywalczyli rzut karny, a do "wapna" podszedł Bojarski i pewnym uderzeniem pod poprzeczkę dał nam prowadzenie 1:0.

Mocno szarpana gra

Po zmianie stron na murawę wybiegła zupełnie nowa "jedenastka" tyszan. Nie zabrakło w niej zarówno młodego narybku, jak i kilku testowanych piłkarzy. Niestety brak zgrania szybko dał o sobie znać i już dwie minuty po wznowieniu gry rywale mogli wyrównać, ale Lisiński uderzył wprost w Danę.

W 51 minucie, aktywny tego dnia Paluch, przejął piłkę tuż przed polem karnym, wbiegł między dwóch obrońców i niczym profesor zmieścił piłkę przy słupku (2:0).

Rywale swoją okazję wykorzystali w 60 minucie, kiedy to w nasze szeregi obronne wkradło się niezrozumienie. Pustelnik nie dał szansy Danie i zrobiło się 2:1.

Daliśmy rywalom za dużo miejsca, stąd też stracona bramka. O ile w pierwszej połowie nasza przewaga była bardzo widoczna, to po zmianie stron zrobiła nam się mocno szarpana gra - ocenił występ swojej drużyny Tomasz Wolak.

Skromnie, ale zwycięsko

Na pięć minut przed końcem spotkania wynik mógł podwyższyć jeszcze Kokoszka, ale jego uderzenie okazało się zbyt słabe. Z drugiej strony boiska także było gorąco, ale trzy kolejne kontrataki "Zetki" zatrzymywały się na Danie.

Nie możemy tłumaczyć się tym, na jakim etapie przygotowań jesteśmy. Powinniśmy zagrać zdecydowanie lepiej i wygrać wyżej. To kolejny raz pokazuje, że należy skoncentrować się w każdym meczu. Jesteśmy drużyną GKS Tychy i tego się od nas wymaga - podsumował Łukasz Kopczyk.

Sparing ten dał sporą dawkę materiału do analizy. Przed kolejnymi starciami z silniejszymi rywalami mamy nad czym pracować.

Zabrakło nam czucia piłki i w naszej grze pojawiło się bardzo dużo niedokładności. Chcieliśmy też przetestować kilku chłopaków pod względem przydatności do naszego zespołu i po tym meczu wyrobiliśmy już sobie o nich zdanie - tłumaczył Tomasz Wolak.

GKS II Tychy - OKS ZET Tychy 2:1 (1:0)
1:0 Bojarski (33. karny)
2:0 Paluch (51.)
2:1 Pustelnik (60.)

GKS II Tychy: 
(1 połowa) 1. Odyjewski – 3. Nieśmiałowski, 28. Kozlenko, 19. Kopczyk, 97. Rutkowski, 44. Paluch, 10. Misztal, 47. Laskoś, 8. A. Biegański, 34. Krężelok, 14. Bojarski.
(2 połowa) 22. Dana - 18. Jochemczyk, 29. Kręciwilk, 7. Kokoszka, 6. Wojtala, 2. A. Wolak, 32. Gancarczyk, 31. Bielusiak, 9. Korona, 77. Trzcionka, 44. Paluch. Trener Tomasz Wolak.

Udostępnij materiał: