OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Rezerwy: Zamierzam wykorzystać swoją szansę

2020-05-07
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / Press Focus

Rundę jesienną spędził w Drzewiarzu Jasienica, gdzie strzelił cztery gole w jedenastu meczach. Po pół roku gry został zauważony przez "Trójkolorowych" i stanął przed szansą posmakowania wielkiej piłki.

Niewiele jednak brakowało, by wychowanek Gwarka Zabrze trafił już wtedy do mocniejszej ligi. Finalnie w ostatnim dniu okienka transferowego Tomasz Krężelok zasilił szeregi Drzewiarza Jasienica. Tam pod okiem trenera Jarosława Zadylaka pokazał się na tyle dobrze, że w przerwie zimowej zasilił GKS Tychy.

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że Tomek nie był zbytnio zadowolony z tego transferu. Widać w nim było sportową złość, liczył na coś więcej i nie bez przyczyny - tłumaczył ówczesny trener Drzewiarza Jarosław Zadylak. Faktycznie ten ruch nie był w planach, ale trafiłem do ciekawej drużyny. Mogłem pokazać się z dobrej strony i koniec końców chyba dobrze się stało - wtórował mu sam zainteresowany.

foto: Łukasz Sobala / Press Focus

Zaczęło się od strzelenia Tychom

W barwach ligowego rywala rezerwistów, Krężelok zaliczył 11 występów z czego dziewięć w pierwszym składzie i siedem pełnych "90". Co ciekawe debiut w wyjściowej "11" zespołu Drzewiarza przypadł na starcie z tyszanami.

Do tego meczu podeszliśmy mocno skoncentrowani i nastawieni na ciężki bój. To był mój debiut i już w 26 minucie strzeliłem gola dającego nam prowadzenie. Koniec końców po nerwowym spotkaniu udało nam się wygrać 3:2 - tłumaczył Krężelok.

Gra głową to jedna z mocniejszych stron zawodnika, oprócz tyszan przekonali się także o tym czechowiczanie. Do tego Tomek dołożył jeszcze dwa trafienia uderzeniem z nogi. Dzięki czemu został trzecim strzelcem swojej byłej już drużyny. Warto też podkreślić, iż pomocnik ten gra niezwykle czysto stroniąc od kartek.

Tomasz to bardzo kreatywny piłkarz, często podejmuje ryzyko gry do przodu. Dobrze radzi sobie w pojedynkach 1 na 1, potrafi też uderzyć z dystansu. To wszystko sprawia, że piłkarska przyszłość jest przed nim - komplementował go Zadylak. Swoje dodał także Tomasz Wolak - Bardzo ciekawy zawodnik, który rzucał się w oczy przez całą rundę. Ma spore szanse, by zaistnieć w piłce.

foto: Łukasz Sobala / Press Focus

Zmienne szczęście

Sam zawodnik ma jednak wciąż nad czym pracować, a o przewrotności futbolu przekonał się na własnej skórze. Jasienice, jako jedyna drużyna czwartej ligi musiała uznać wyższość obu klubów z Wodzisławia Śląskiego. Porażki 0:4 z Odrą i 0:2 z MKP z pewnością chluby wtedy nie przyniosły.

To były dziwne mecze, a ja sam w nich nie pokazałem się z najlepszej strony. Z Odrą zagrałem tylko 30 minut, a do starcia z MKP przystąpiłem po chorobie i nie wyglądało to za dobrze - powiedział młody pomocnik.

Wykorzystać swoją szansę

Przed startem rundy rewanżowej mimo, iż trafił do Tychów znów dopadł go pech. Sytuacja w kraju sprawiła, że na debiut w "Trójkolorowych" barwach przyjdzie mu poczekać, a po decyzji prezesów WZPN możemy go już tylko zobaczyć na boiskach pierwszej ligi.

Niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Pracuję jednak solidnie na treningach i poza nimi. To miłe, jak ktoś dostrzega Twoją postawę i daje motywację do dalszej pracy. Sam jednak muszę wciąż szlifować swoje umiejętności i przede wszystkim poprawić swoje ustawienie na boisku - zakończył Tomasz Krężelok.

Udostępnij materiał: