Pracuje z piłkarzami ekstraklasy, lekkoatletami czy przedstawicielami sportów zimowych. Od niedawna także pomaga uczestnikom programu Top Talent. Karolina Woźniczka - bo o niej mowa w kilku zdaniach przybliża nam problematykę psychologii i treningu mentalnego w sporcie.
Technika, taktyka i tężyzna fizyczna to nie wszystko
Do niedawna uważano, że sport opiera się na przygotowaniu taktyczny, technicznym i fizycznym. Pojęcie przygotowania psychicznego było albo marginalizowane albo wręcz pomijane. Obecnie jednak te trzy pierwsze elementy mogą być na identycznym poziomie u wszystkich zawodników. I tu wkracza psychologia, czyli dziedzina dzięki której w najważniejszym momencie zawodnik wie w jaki sposób poradzić sobie chociażby ze stresem związanym z rywalizacją sportową.
Czym tak naprawdę jest psychologia sportu opowiada Karolina Woźniczka - Głównym celem psychologii sportu jest rozwój zawodnika i wykorzystanie jego pełnego potencjału. Oczywiście zahaczamy o pozostałe strefy, tzw. życie codzienne, ale staramy się by nasza praca miała jak największe przełożenie na życie sportowe. Najpłycej mówiąc psychologia sportu traktuje o radzeniu sobie ze stresem, kontrolowaniu emocji i regulowaniem pobudzenia ciała. Mówimy tu też o wszelakich procesach poznawczych, koncentracji, czasie reakcji i polu uwagi. Gama jest bardzo szeroka, ale staramy się podchodzić bardzo indywidualnie do każdego zawodnika. Pierwszym punktem jest znalezienie obszaru, który właśnie w jego przypadku powinien zostać rozwinięty.
Trener pierwszym psychologiem
Rolę pierwszego mentora zawodników pełni ich trener. Od najmłodszych lat stara się wpajać im zarówno wiedzę stricte piłkarską, jak i też pomaga radzić sobie z nadmiarem emocji. W Tychach, dzięki programowi Top Talent, zawodnicy od wczesnego wieku mają okazję posłuchać specjalisty i poznać sposoby radzenia sobie z presją wyników.
Na późniejszym etapie rozwoju piłkarzy warto oddzielić od siebie funkcję trenera od psychologa. Należy jednak pamiętać, że obie te osoby nadal współpracują ze sobą, dzięki temu osiągają lepsze wyniki - tłumaczy psycholog sportu.
Wiele zależy od samych zawodników
Na początku część zawodników podeszła do spotkań z lekkim dystansem. Każdy z nich coś słyszał o psychologii sportu, jednak za bardzo nie wiedzieli czego mogę od nich chcieć. Wraz z upływem czasu widziałam coraz większe zaangażowanie - tak pierwsze wrażenia opisała prowadząca zajęcia.
Kluczem do lepszej współpracy jest wzajemne zrozumienie i otwartość, co w Tychach udało się osiągnąć bardzo szybko. Dzięki odsłonięciu tajemnic szatni, młody narybek GKSu może przepracować sytuacje stresowe pod okiem specjalisty.
Póki co pracujemy warsztatowo w grupach. Mój model pracy zaczyna się od odkrywania sytuacji, które mogą być zawodnika trudne, a także uświadomienia mu jego reakcji i sposobu działania. Następnie dostają różne narzędzia do radzenia sobie w tych sytuacjach. Kolejny etap zależy już od samego zawodnika. Ważnym jest, aby zawodnik poświęcał czas na opanowanie tych umiejętności także poza klubem, np. w domu i starał się przenosić to na życie codzienne, a następnie na sytuacje meczowe - zakończyła Karolina Woźniczka.
















