Do spotkania z Górnikiem Polkowice miał tylko trzy jednostki treningowe. Teraz sztab szkoleniowy ma zdecydowanie więcej czasu na przedstawienie swojej filozofii gry i przygotowanie do meczu. Jak sami zawodnicy odnajdują się w nowym położeniu i co nowa funkcja oznacza dla Jarosława Zadylaka?
Musimy się poświęcać temu co robimy. Pracuję w swoim mieście i jak spotykam się z ludźmi, to chce im spojrzeć w twarz i mieć poczucie, że swoją pracę wykonuję jak najlepiej. Poświęcenie i oddanie klubowi jest najważniejsze i dziś spędzam więcej czasu na stadionie niż w domu - zaznacza Jarosław Zadylak, trener GKS Tychy.















