OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Wiktor Żytek: Każda bramka cieszy. Taka, która daje zwycięstwo, smakuje jeszcze bardziej

2021-04-01
Piotr Piwoński
Łukasz Sobala / pressimages.pl

Po wygranym 1:0 spotkaniu z Arką Gdynia porozmawialiśmy krótko ze strzelcem zwycięskiej bramki – Wiktorem Żytkiem. Gol ten był pierwszym trafieniem naszego zawodnika w barwach GKS.

Wygrywamy 1:0 z Arką i chociaż mecz rozgrywany był w Prima aprilis, to oba zespoły podeszły do spotkania nie na żarty, bo intensywność tego pojedynku była naprawdę wysoka.

Widać było, że obie drużyny walczą o wyższe cele. To było ciężkie spotkanie. Zostawiliśmy dużo zdrowia na boisku. Cieszymy się, że zdołaliśmy strzelić bramkę i później skutecznie bronić korzystnego rezultatu. W drugiej połowie próbowaliśmy wyprowadzać kontry, ale nie udało nam się zwieńczyć spotkania drugą bramką. Ostatecznie cieszymy się z trzech zdobytych punktów.

Takiej właśnie Arki spodziewaliście się przed meczem? Bardzo dynamicznej i dobrze grającej piłką?

No tak, Arka miała swoje okazje i w miarę możliwości starała się rozgrywać piłkę. Myślę jednak, że dobrze wykonywaliśmy zadania, które założyliśmy sobie przed meczem. Tak jak mówię – cieszę się, że daliśmy radę te trzy punkty zdobyć. Robimy wszystko, żeby w każdym spotkaniu komplet punktów zostawał z nami.

Trzeba jednak przyznać, że dopisało wam w tym meczu szczęście. Myślisz, że remis byłby równie sprawiedliwym wynikiem?

Nie chciałbym w ten sposób oceniać meczu, bo patrzymy cały czas na siebie. Cieszymy się jednak, że szczęście było po naszej stronie i oby zostało przy nas jak najdłużej.

Na drugą połowę wyszliście dużo bardziej cofnięci. Taki był właśnie plan na resztę spotkania, czy to dobra gra drużyny gości zmusiła was do oddania inicjatywy?

Taki był plan. Chcieliśmy wciągnąć trochę Arkę i szukać swoich szans w grze z kontry.

Zdobyłeś swoją pierwszą bramkę w barwach GKS. Ten gol cieszy szczególnie ze względu na jego wagę? Jak ta sytuacja wyglądała z twojej perspektywy?

To była decyzja chwili. Oddałem strzał i cieszę się, że podjąłem dobrą decyzję. Każda bramka cieszy. Taka, która daje zwycięstwo, smakuje jeszcze bardziej.

Pod stadionem pojawiła się dzisiaj grupa kibiców, która przyszła wspierać drużynę. Jak wy jako zespół odbieracie to wsparcie?

Na pewno jest to bardzo mobilizujące. Takie nadeszły czasy, że niestety gramy bez widowni. Miło byłoby, gdyby kibice wrócili na stadiony. Atmosfera piłkarskiego święta byłaby odczuwalna jeszcze bardziej.

Drużynę czeka teraz dłuższa przerwa przed meczem z Koroną Kielce. Jakie są plany zespołu na ten okres?

Czas świąt każdy z nas spędzi z rodziną. Będziemy mieli okazję odpocząć. Później bierzemy się do ciężkiej roboty i w stu procentach skupiamy się na operacji Korona.

Udostępnij materiał: