OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Wkraczamy w decydującą fazę. Mecz w Pruszkowie otworzy dla GKS-u serię finałów

2025-05-01
Dawid Dreszer
KP GKS Tychy

Już w sobotę nasi piłkarze zagrają na wyjeździe ze Zniczem Pruszków. Dla tyskiego zespołu będzie to doskonała okazja, żeby powrócić na zwycięski szlak po ostatnim remisie. Tym bardziej że Znicz – od momentu swojego powrotu na zaplecze ekstraklasy – jeszcze z nami nie wygrał. My natomiast wciąż liczymy się w walce o miejsca barażowe.

Przeciwnik potrafi sprawiać niespodzianki

Kiedy po zakończeniu ubiegłego sezonu Mariusz Misiura opuścił Znicz, zespół ten regularnie typowano w gronie kandydatów do spadku z ligi. Stery w Pruszkowie przejął 38-letni Grzegorz Szoka, nie mający doświadczenia w prowadzeniu drużyny na tym szczeblu (wcześniej był asystentem w Chrobrym Głogów). Jak się jednak okazało, młody szkoleniowiec dobrze odnalazł się w nowych realiach, a ekipa Znicza nie przestała zaskakiwać.

Obecnie plasuje się ona na dziesiątym miejscu w tabeli i pewne jest, że na pierwszoligowych boiskach oglądać będziemy ją także w przyszłym sezonie. – Znicz jest zespołem, który ma bardzo dobre momenty w meczu i sumiennie broni. Ma swój konkretny pomysł. Na pewno czeka nas trudna przeprawa – uważa Michael Chojnicki, asystent trenera Skowronka.

W miniony poniedziałek przekonała się o tym Wisła Płock, prowadzona właśnie przez – uwaga – Mariusza Misiurę. Pruszkowianie byli bezlitośni i pewnie pokonali wyżej notowanego rywala, a z rewelacyjnej strony pokazał się doświadczony Radosław Majewski (dwie bramki).

 – W meczu z Wisłą wyglądali naprawdę solidnie. Do składu wrócił Majewski, który z miejsca zrobił bardzo dużą różnicę. Z nami jednak nie zagra z powodu kartek. Jest to dla zespołu z Pruszkowa duża strata, ale i tak musimy uważać, ponieważ to mocna ekipa, zwłaszcza u siebie – tłumaczy Chojnicki.

Przed nami pierwszy z czterech finałów

 Podział punktów w ostatnim domowym meczu z Polonią nie zmienił sytuacji tyszan w ligowej tabeli. Trzeba bowiem zaznaczyć, że 30. kolejka obfitowała w niespodzianki, a swojego spotkania nie wygrała żadna drużyna z czołowej ósemki. – Mimo że nasi bezpośredni rywale w walce o baraże także pogubili ostatnio punkty, to mamy teraz jedną kolejkę mniej do gonienia. Nieustannie wierzymy jednak w ten zespół i naszą pracę. Liczymy, że ostatecznie osiągniemy cele, które sobie postawiliśmy – mówi nam Michael Chojnicki.

Cel pozostaje niezmienny. Jak najlepiej zaprezentować się na finiszu rozgrywek i powalczyć o miejsce w strefie premiowanej grą w barażach o Ekstraklasę. – Co przemawia za nami? Na pewno drużyna i jedność, która w niej panuje. Trener odpowiednio nastawia nas na każde kolejne spotkanie i na tym się skupiamy. Bardzo mocno chcemy się w tej czołowej szóstce znaleźć, ale do tego jeszcze długa droga. Pierwszy krok musimy wykonać w sobotę w Pruszkowie – twierdzi Dominik Połap, który w ubiegły weekend zanotował pierwsze minuty w lidze na wiosnę.

– Czekałem na swoją szansę. To było fajne uczucie wrócić na boisko przy okazji meczu ligowego. Trener kazał mi być przygotowanym, więc myślę, że dałem dobrą zmianę. Motywacja, żeby walczyć o kolejne minuty, jest spora, zresztą jak zawsze – zapewnia zawodnik.

***

Początek spotkania ze Zniczem już o 19:30. Transmisja przeprowadzona zostanie na antenie TVP 3 oraz na stronie i w aplikacji mobilnej TVP Sport.

Udostępnij materiał: