OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Zmazać plamę z jesieni. GKS – Górnik Zabrze [ZAPOWIEDŹ]

2023-05-04
Mateusz Długasiewicz
Bartosz Stasicki

Piłkarki GKS-u Tychy czeka piąty mecz w rundzie wiosennej, a rywalem będzie sąsiadujący w tabeli Górnik Zabrze. To również przedostatni domowy mecz podopiecznych Marcina Piekarskiego w tym sezonie.

Część istotnych rozstrzygnięć trwającego sezonu trzeciej grupy III ligi jest już za nami. Aktualne liderki, czyli rezerwy Czarnych Sosnowiec, na cztery mecze przed końcem rozgrywek zagwarantowały sobie awans do II ligi. Sosnowiczanki mają aktualnie 15 punktów przewagi nad drugim MKS-em Tauron Myszków i pomimo jednego zaległego meczu zespołu z Myszkowa, to bilans bezpośrednich spotkań jest na korzyść liderek. Za plecami obu zespołów wciąż trwa jednak walka o jak najlepszą pozycję, a o tę walczą między innymi GKS Tychy i Górnik Zabrze.

Wyżej w tabeli aktualnie znajduje się Górnik. Zajmujące piątą pozycję podopieczne Barbary Żelichowskiej mają na koncie 17 punktów, czyli o dwa więcej od szóstego GKS-u. Zabrzanki w swoich spotkaniach strzelają sporo bramek, równie dużo jednak tracą. W 13 spotkaniach mają na koncie 36 zdobytych goli i 43 stracone (trzeci najgorszy wynik w lidze). Pokazują to choćby cztery ostatnie mecze ligowe Górnika, w których nasz nadchodzący rywal wygrał z LKS-em Goczałkowice, uległ Czarnym 4:9, wygrał z Unią Opole 3:0 i przegrał z Mitechem Żywiec 1:6. Także i jesienny mecz pomiędzy GKS-em a Górnikiem obfitował w bramki – niestety dla nas, głównie dla Górnika. Po szalonym spotkaniu, w październiku 2022 roku ulegliśmy 3:7, a bramki dla GKS-u strzelały dwukrotnie Magda Knysak i Karolina Bakiera.

Wynik tamtego meczu nie odzwierciedla tego, jak mecz wyglądał na boisku. Przede wszystkim jednak zabrakło nam charakteru. Mecz być może inaczej by się ułożył, gdybyśmy mieli między słupkami Kornelię Małyjurek. Teraz pozostaje tylko pokazać się z lepszej strony w niedzielę – mówi Marta Kotlarz, pomocniczka GKS Tychy.

Marta Kotlarz. Fot. Bartosz Stasicki

W ostatnim spotkaniu ulegliśmy Mitechowi Żywiec 1:4, wiec mecz z Górnikiem będzie idealną okazją, by poprawić sobie humory po zeszłotygodniowej porażce.

To było dla nas bardzo trudne spotkanie, sama zmagam się z jego skutkami do dzisiaj. Rozmawiałyśmy z dziewczynami po meczu o tym czego nam zabrakło, na co musimy zwrócić uwagę i co poprawić. Wiemy, że gdyby każda z nas poświęciła się dla drużyny w stu procentach, jesteśmy w stanie wygrać każdy kolejny mecz, który nas czeka. Czasem jednak brakuje jednego ogniwa i wtedy pojawia się problem – ocenia nasza zawodniczka.

W naszym zespole na najbliższy mecz niedostępne będą kontuzjowane Weronika Bolek oraz Joanna Grzesica. Cieszy jednak powrót kapitan Karoliny Bakiery, która zagrała cały mecz z Mitechem i będzie mogła zagrać z Górnikiem. Jeśli Trójkolorowe wygrają w najbliższej kolejce, przeskoczą Górniczki w tabeli i przesuną się na piątą pozycję. W szatni jednak mało mówi się o takich sprawach.

Nie kalkulujemy w ten sposób. To specyficzna liga, w której wszystko może się wydarzyć i w zasadzie poza Czarnymi każdy może wygrać z każdym. My znamy swoją jakość i wiemy, że Górnik jest w naszym zasięgu, bez względu na to ile punktów różnicy jest między nami. Teraz gramy u siebie, więc liczymy na frekwencję na trybunach i wsparcie, a my damy z siebie wszystko – podsumowała.

Mecz GKS Tychy – KKS Górnik Zabrze odbędzie się w niedzielę, 7 maja o 15:00 na stadionie OW Paprocany (ul. Sikorskiego 110). Wstęp wolny!

Tekst: Kamil Hajduk

Udostępnij materiał: