OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Łukasz Tumala: Wszyscy mocno się wspieramy [WYWIAD]

2026-08-06
Dawid Dreszer
Łukasz Sobala

W środowy wieczór GKS Tychy pokonał u siebie Zagłębie Sosnowiec i awansował do kolejnej rundy STS Pucharu Polski. Po zakończeniu spotkania porozmawialiśmy z Łukaszem Tumalą, dla którego był to oficjalny debiut w trójkolorowych barwach.

Łukasz Tumala: Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że musimy kontynuować naszą passę i dokładać kolejne zwycięstwa, bo na tym też chcemy budować zespół i przede wszystkim mentalność. To wygrywanie jest niezwykle ważne, żeby dbać o taki team spirit i systematycznie podążać do przodu.

Jak z perspektywy boiska wyglądało samo spotkanie?

Z pewnością był to mecz walki. Pod względem piłkarskim dzisiejsze spotkanie może nie należało do najpiękniejszych i w wielu momentach trzeba było po prostu szarpać oraz bić się o poszczególne piłki. Podsumowując, za nami fizyczne i wymagające starcie.

Trzeba sobie powiedzieć, że ten terminarz na początku sezonu jest dość napięty. Jak całościowo wpływa to na drużynę?

Ta częstotliwość rozgrywania meczów ma na nas wpływ, ale wyłącznie pozytywny. Myślę, że jako zawodnicy wolimy taki rytm, gdzie tego grania jest więcej. Trenowanie oczywiście również jest w całym tym procesie bardzo ważne, ale jednak służy ono przygotowaniu nas właśnie do spotkań o stawkę.

Każde takie zwycięstwo wpływa bez wątpienia na morale zespołu.

Zdecydowanie. Przy tym budowaniu mentalności kolejnymi wygranymi uważam, że należy także zwrócić uwagę na postawę Kuby Mądrzyka. Dołożył dziś bardzo dużą cegiełkę do zwycięstwa nad Zagłębiem i co za tym idzie – naszego awansu do kolejnej rundy. A w poprzednich spotkaniach przecież też bardzo nam pomógł.

W tym wszystkim bardzo istotna jest chyba rywalizacja, która pozostaje cały czas na wysokim poziomie?

To nas zdecydowanie napędza. Każdy z zawodników jest gotowy, a gdy dostaje szansę, daje z siebie wszystko i walczy dla dobra drużyny. Na treningach również wszyscy mocno się wspieramy. Myślę, że jest to bardzo dobre podejście i na tym właśnie opieramy pozytywną atmosferę w drużynie.

Za tobą oficjalny debiut w GKS-ie. Jakie emocje towarzyszyły ci przed wyjściem na murawę i w trakcie samego spotkania?

Przyjemnie było wyjść na boisko i poczuć tę atmosferę. To budujące, że kibice w nas wierzą i tak gorąco dopingują. W zamian chcemy zawsze zostawiać serce na boisku. Myślę, że dziś, gdyby nie to wsparcie, byłoby nam dużo trudniej. Jestem zadowolony, że mój oficjalny debiut przypadł właśnie na mecz domowy. Nie było we mnie tremy, a wręcz przeciwnie – motywacja, by pokazać się z dobrej strony i sprostać oczekiwaniom.

Udostępnij materiał: